« Wróć

Tesla i samochody elektryczne - #TND 4 | Podcast & Videocast Twój Niezależny Dom

tesla samochody elektryczne michal wawrzyniak brewa kalisz

To jest Podcast & Videocast Twój Niezależny Dom, w którym rozmawiamy o odnawialnych źródłach energii, o tym jak stać się niezależnym energetycznie i tym samym obniżyć swoje rachunki oraz jak pozytywnie wpływać na środowisko naturalne.

 

Odcinek #4 | Tesla i samochody elektryczne

 

Samochody marki Tesla stały się symbolem elektromobilnej rewolucji. Wielka wizja Elona Muska pociągłęła za sobą szereg zmian w branży motoryzacyjnej w ciągu kilku ostatnich lat. Kolejni producenci wprowadzają do swojej oferty, bądź zapowiadają wprowadzenie nowych modeli samochodów w pełni elektrycznych, bądź hybrydowych (phev).

W Polsce coraz częściej można spotkać na drogach "elektryki" - w tym również Tesle. Mieliśmy okazję porozmawiać na temat użytkowania takiego samochodu z jednym z pierwszych właścicieli Tesli S w Polsce - Michałem Wawrzyniakiem - znanym równiez jako Kołcz Majk, który jest m.in. mentorem, szkoleniowcem i właścicielem firmy MentalWay.

 

Tematy poruszone w odcinku:

✅ Ładowanie samochodu elektrycznego

✅ Wszystko o serwisowaniu Tesli

✅ Jaki zasięg ma Tesla?

✅ Jaką najdłuższą trasę pokonał Teslą Michał Wawrzyniak?

✅ Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego?

✅ Tesla vs inne samochody

✅ Czy ktoś ze znajomych Michała Wawrzyniaka również kupił samochód elektryczny?

✅ Jaki silnik w kolejnym samochodzie Michała Wawrzyniaka - diesel, benzyna, czy elektryk?

✅ Fotowoltaika i samochód elektryczny - jak jeździć za darmo?

 

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych odcinkach?

Kliknij tutaj!

 


 

 

Wersja Wideo ⤵️

 

 

Wersja Audio ⤵️

 

 

Wersja Tekstowa ⤵️

 

Cześć! Dzisiaj naszym gościem jest osoba nietuzinkowa, właściciel firmy MentalWay, trener rozwoju osobistego - Michał Wawrzyniak. Ale nie o tym będziemy dzisiaj rozmawiali, bo Michał to prekursor w wielu kwestiach. Jest on właścicielem elektrycznego auta już od 4 lat.

Wtedy było tak abstrakcyjne jak kupowanie muzyki przez iPoda za 1 dolara. W tej chwili kolejny też wspólny przyjemny projekt realizujemy, bo Michał chce być niezależny energetycznie i taki system fotowoltaiczny budujemy.

Michał może Ty byś chciał, jakieś dwa słowa powiedzieć, przedstawić się, wprowadzić?

 

Michał: Wiesz z mojej perspektywy jeśli mówimy o energii i o takich tematach typowo wizjonerskich, bo dzisiaj ciągle fotowoltaika, czyli to co wy robicie jest dla wielu ludzi totalnie nowe... Tesla dzisiaj, tak jak powiedziałeś czwarty rok już nią jeżdżę i masę ludzi nie wie co to jest za samochód.

Rozpoznajemy samochody sportowe, bo oglądamy Szybcy i wściekli, rozpoznajemy jakieś super ścigacze, ale gdy nagle coś koło nas przejeżdża i nie wydaje dźwięku - to jest szokujące. Później pytanie o ładowanie i inne rzeczy, to są pytania które wymagają szokującej zmiany mentalności.

 

Maciej: Co było u ciebie pierwsze? Chęć posiadania Tesli, czy chęć posiadania samochodu elektrycznego.

 

Michał: Ani jedno ani drugie. Gdyby to ktoś inny wyprodukował takie auto, to pewnie bym je miał, także nie Tesla. Oczywiście obserwowałem Elona Muska, ponieważ jako jeden z wielkich wizjonerów świata jest wart obserwowania i jest w moim kręgu zainteresowań.

Chcę tych ludzi poznać fizycznie, więc dowiaduję się co robią. Tak jak udało mi się spotkać fizycznie z Richardem Bransonem, tak samo wiem, że pewnego dnia spotkam się z Elonem Muskiem i fajnie by było mieć o czym porozmawiać ale to też nie był powód kupienia Tesli.

Ja miałem potrzebę posiadania czegoś, co jest najnowocześniejszym dziełem ludzkiego umysłu i techniki. 3-4 lata temu, do dziś Tesla jest szokującym wynalazkiem ale 3-4 lata temu to było tak jakbyś sobie kupił rakietę kosmiczną. Coś niewyobrażalnego.

 

Maciej: To który to był rok?

 

Michał: 2013.

 

Maciej: To wtedy było w Polsce zainstalowanych 50 instalacji fotowoltaicznych, tak dla przykładu.

 

Michał: Tesli… Trudno jest to policzyć, ponieważ moja była pierwszą oficjalnie leasingowaną Teslą w Polsce, a więc zajęło to wiele miesięcy zanim ja swoją ideą i pieniędzmi otworzyłem dla EFL polski rynek, bo musieliśmy zbadać najpierw zdolność kredytową i zdolność finansową Berlina, który sprzedawał Teslę.

Nie myśl sobie że to było tak, że po prostu pojechaleś i kupiłeś sobie samochód. Nie, to trzeba było sprawdzić i upewnić się. Pierwsza rejestracja w Polsce była w Poznaniu. W Kaliszu pytali jaki jest silnik? No nie ma silnika, a więc jaka jest pojemność, rozumiesz?

 

Maciej: To zajęło wiele miesięcy.

 

Michał: Dokładnie, to wtedy była pierwsza leasingowana Tesla, a trudno jest się doliczyć. Była jedna biała Tesla w Szczecinie i z jej właścicielem rozmawiałem przez telefon, bo on sobie ją ściągnął ze Stanów. Była jeszcze jedna jakaś ciemna gdzieś w Polsce, także teoretycznie i podobno była to trzecia Tesla w Polsce.

 

Maciej: Sprawdziłem sobie statystyki i w 2013 roku na świecie sprzedano 100 tysięcy “elektryków”. W ubiegłym roku było to pół miliona. W tym roku szacuje się, że będzie to milion czyli ten wzrost już jakiś jest chociaż ten milion, to nadal jest ułamek.

W Polsce w ubiegłym roku sprzedano samochodów elektrycznych i tych hybrydowych, które możemy ładować z gniazdka sztuk 500. To jest łącznie około 0,1 % udziału czyli blisko błędu statystycznego. Teraz takie moje pytanie -  jaka jest największa obawa związana z posiadaniem elektryka? Czy ja będę miał gdzie załadować samochód? Ty widzisz postęp rozwoju infrastruktury i czujesz się bezpiecznie i komfortowo podróżując po kraju?

 

Michał: To też Maćku jest bzdura. Ja przez te kilka lat podróżując słyszałem takie debilne pytanie, bo to jest debilne pytanie i takie samo pytanie słyszał nasz dziadek: gdzie ty zatankujesz ten samochód? Przecież koń wszędzie będzie miał trawę. Jeździli ludzie z kanistrami gdzieś z tyłu w samochodzie i w maluchu czy w dużym fiacie 4 kanistry, bo nie było gdzie zatankować. Moja odpowiedź była najprostsza jaka mogła być: w każdym domu i w każdej stodole jestem w stanie załadować swoje auto.

Dzisiaj niemal w każdej stodole jest siła, więc ładuje się szybko około 50 km/h jeżeli oczywiście jest 16 A, a jeżeli masz gniazdko 220, no to OK 8-10-12 km/h jesteś w stanie naładować. Także gdybyś miał zrobić daleką trasę no to jest problem, bo musisz tam zostać 2 czy 3 dni. Z drugiej strony kolejna odpowiedź - musimy mieć świadomość, że w przypadku takich instalacji, bo Tesla to nic innego jak instalacja tylko na kółkach - poruszamy się po nieokreślonym świecie wizji, które kosztują duże pieniądze, a więc nie oszukujmy się, to nie jest dla wszystkich ludzi.

Samo leasingowanie auta z Niemiec jest totalną głupotą i dzisiaj bym to każdemu odradzał. Za moment będzie to można robić w Polsce i ma być salon i serwis z tego co słyszałem. Dzisiaj mamy już chyba 3 superchargery, jak ja zaczynałem to nie było żadnego. Chyba rok temu wybrałem się specjalnie do Wrocławia żeby zobaczyć jak ładuje się kilkaset amper i samochód właściwie zasysa tą energię z sieci i to jest szok.

Pod tym kątem musimy mieć świadomość, że takiego auta zarówno dzisiaj jak i wtedy nie kupował Kowalski, który jechał przez Polskę i się zatrzymywał. Jeżeli się nad tym zastanowimy i sobie uświadomimy że takie auto kupował wizjoner którego stać albo prezes firmy. Prezes firmy zazwyczaj nie jedzie 400 km w jedną stronę i nie wraca w drugą stronę. Chyba że jest to prezes Start-upu, który dopiero jest na papierze.

Ja z reguły odpowiadam, że  ja nie jestem przedstawicielem handlowym, więc nie muszę pojechać w jedną stronę i wrócić. Mogę spokojnie zostać w hotelu, zjeść obiad w tym czasie.

 

Maciej: Tak, inny sposób użytkowania, aczkolwiek plan jest taki że w ciągu 7 lat będziemy mieć milion aut elektrycznych na polskich drogach. Miliona prezesów na pewno nie mamy, więc przeciętny Kowalski też tym autem będzie jeździł ale fakt jest taki, że 90% europejczyków średnio dziennie pokonuje 30-40 kilometrów. Czyli jedziemy do pracy i wracamy.

 

Michał: W tym przypadku nie masz potrzeby posiadania Tesli, która ma zasięg kilkaset kilometrów, wystarczy jakaś hybryda, która pociągnie 30-50 km.

 

Maciej: Np. Nissan Leaf. Sprawdziłem dane i tych systemów ładowania w 2010 roku było 3000 w Europie w tej chwili jest już 100 tysięcy, to też pokazuje jaki mamy progres.

 

Michał: Z jednej strony Tesla jest i była takim ciekawym kąskiem, że w jakimkolwiek hotelu jak dzwoniłem ja czy moja asystentka czy będzie można naładować samochód, to każdy jest “uhahany” i w tych hotelach, w których śpię regularnie jest już kartka Tesla pana Michała Wawrzyniaka czy MentalWay Tesla  i jest miejsce zarezerwowane, bo oni wiedzą, że inni klienci jak na to patrzą, to podnosi im to prestiż. To jest też odpowiedź na twoje pytanie, dlaczego ja kupiłem Teslę.

 

Maciej: Czemu nie założyłeś salonu Tesli, skoro wprowadzałeś ją na rynek?

 

Michał: Raczej nie była to moja branża i nie byłem zainteresowany tym żeby inwestować miliony złotych w samochody i żeby potem je sprzedawać. Nie moja wizja.

 

Maciej: I od razu serwisować, bo to się od razu też nasuwa…

 

Michał: Tu nie ma co serwisować. Przez 4 lata serwis był u mnie tylko na początku i tylko dlatego że kupiłem dom, gdzie poprzedniemu właścicielowi jakiś lokalny dzieciak zrobił instalację elektryczną bez dobrego uziemienia i źle podłączył. Wiesz to nie są moje tematy, ale jak jest antyprzepięciówka to podłączył ją odwrotnie, czyli gdyby uderzył prąd, to by w domu “poszły” wszystkie gniazdka i by nas prąd zabił.

 

Maciej: Czyli pomylił plusy z minusami.

 

Michał: Poważnie, to prawie się skończyło w prokuraturze, bo to było przerażające. Odkryła to Tesla, my tam już żyliśmy rok czy dwa i nikogo prąd nie poraził. Nie zabił mnie ani mojej rodziny. Nie miałem wcześniej dużego domu więc nie wiedziałem o co chodzi. Przyjechała Tesla i dostaję telefon z Niemiec: “panie Michale coś jest nie tak z tym samochodem.On się tak nie powinien zachowywać. Ma pan niedobry prąd”.  Ja mówię: “jak niedobry prąd?”, więc co tu dużo mówić, spaliło część auta.

Spaliły się ładowarki ale jest serwis i gwarancja. Przyjechał duży profesjonalny Van, wyciągnęli część samochodu wsadzili nową, podłączyli i mówią: “teraz jesteśmy pewni - tu jest coś nie tak z uziemieniem”, więc zamówiłem fachowca i zapłaciłem mu kilka tysięcy złotych, by podłączał się do gniazdek i mówi: “Panie Michale, tu jest coś nie tak”. Sprawdził i okazało się że dom nie był uziemiony, czy coś było nie tak. Wbiliśmy tak jakiś specjalny pylon żeby było lepsze uziemienie, coś przerobiliśmy w instalacji.

 

Maciej: Szpilki tak zwane były wbijane.

 

Michał: Tak. Samochód odkrył, że z moim domem jest coś nie tak i to był jedyny problem. Drugi, który mam regularnie jest na styku czujników. Jak jest zima tak jak teraz, to muszę się przyzwyczaić do komunikatu, że coś jest nie tak z czujnikami ciśnienia w oponach. To jest taki bardziej użytkowy błąd i mi się po prostu nie chce jechać do Berlina albo reklamować tych czujników które kupiłem albo kupować nowych za ileśset euro.

 

Maciej: To miało być moje kolejne pytanie, ale jedyny serwis przez te 3-4 lata to był ten kiedy przyjechali do ciebie i nic więcej nie robiłeś?

 

Michał: Nie, raz na pół roku czy raz na 10 tysięcy Tesla jedzie na przegląd do Berlina. Ja kupując to auto wiedziałem z czym się mierzę. No jest to kilkanaście tysięcy złotych leasingu co miesiąc, więc jest to spora kwota, a więc od razu do leasingu doliczyłem serwis na wszystkie lata do przodu.

 

Maciej: Ile kosztuje taki serwis? Pamiętasz?

 

Michał:  Jeżeli dobrze pamiętam, to około tysiąca euro na rok.

 

Maciej: OK

 

Michał: Także nie są to jakieś szokujące pieniądze.

 

Maciej: Jak na ekskluzywne auto, bo tak można powiedzieć.

 

Michał: Jednak Tesla S jest na poziomie S klasy, także takie auto kosztuje.

 

Maciej: Z reguły przegląd takiego auta, chyba Forda Focusa kosztuje 1000-1200 złotych.

 

Michał: W tym przypadku, ja wiedziałem że kupiłem najwyższy możliwy model, po to by mieć 8 lat gwarancji na akumulatory. Niczym się nie przejmuję. Jeśli coś się stanie to wymieniają. Mało tego! Z tego co doczytałem, ale nie wiem co z tego jest prawdą, to tak ja mam w Tesli 85 kW na około 400 km, to podobno tam jest tego nawet na 800 km.

Niektóre cele mogą tam automatycznie odpadać i system może to przełączyć, itd. To też było widać jak w Australii jeden gość “wybebeszył” Teslę wyciągając wszystko co się dało i pojechał przez pustynię i tam zrobił jakiś szokujący dystans, podobno. Nigdy nie widziałem tego oficjalnie potwierdzonego ale tak naprawdę tych akumulatorów jest więcej, ponieważ oni sobie zdają sprawę, że jak one się zepsują, to będziesz przyjeżdżał do serwisu.

Nagle masz 84 albo 82 kW i jedziesz do serwisu? Nie bo po co. System może je odciąć. W Stanach jak były te powodzie, to Tesla odblokowała między 10-20% dodatkowej energii w samochodzie. Jest tam dużo systemowo blokowane. Pod tym kątem ja wiedziałem, że to auto niemal jak każde będzie mi służyło przez okres leasingowania, a potem jest czas na następne i nowe auto. Rozumiesz? Nie jesteśmy w klimacie naszych rodziców, którzy jak kupili sobie samochód jak byli młodzi to jeździli nim do śmierci. My korzystamy z auta 3-5 lat.

 

Maciej: Tak, auto ma służyć i być narzędziem tak jak długopis, a przy okazji ma dawać dużo przyjemności.

Trasy? Teraz dużo mniej jeździsz i ściągnąłeś niesamowitą ilość ludzi do Kalisza. Miałeś sytuacje w trasie takie, że gdzieś nie dojechałeś? Stanąłeś na poboczu? Jaką najdłuższą trasę przejechałeś?

 

Michał: Najdłuższą trasę? To jest Woodstock, więc to jest poza zasięgiem, ponieważ moje akumulatory… ja mam 85kW  i moje akumulatory wystarczają na 400 km oczywiście takiej jazdy 60-90 km/h. Kiedy jedziesz 120 km/h to trochę mniej.

Po pierwsze to takim autem jeździsz zupełnie inaczej. Ja się uczyłem kilka miesięcy, ponieważ jest ono niezwykle dynamiczne, to przyspieszenie 3 z hakiem do setki jest szokujące. Widzisz, że jak przyciśniesz i masz jechać 200 to opory powietrza, które w Tesli są podobno najmniejsze na świecie, to jednak i tak je coś tam dociska. Także po pierwsze uczysz się jeździć dynamiczniej, ale ekonomiczniej. Masz tutaj coś takiego co w samochodzie spalinowym odpala się Kowalskiemu kiedy widzi rezerwę, czyli normalnie jak masz pełen bak, to jedziesz jak szalony, hamujesz i przyspieszasz jak idiota, a jak widzisz rezerwę, to nagle zdejmujesz nogę z gazu i nagle przyhamujesz, wykorzystasz rozpęd silnika. Nagle jesteśmy ekonomiczni. Ja zauważyłem że w Tesli mam to od początku, bo wiem na ile mam zasięgu.

Dwa - Tesla uczy cię planowania. Dzisiaj inaczej, ale 3-4 lata temu, to ja się musiałem zastanowić czy jak ja dziś jadę do Warszawy i jest to jakieś 250 km. Teoretycznie możesz 400, a tu masz 250 no to nie do końca, bo raz jedziesz szybciej, a raz wolniej.

 

Maciej:  Temperatura.

 

Michał: Dokładnie. Klimatyzacja latem, a ogrzewanie zimą. Powiedzmy za pierwszym razem jak pojechałem tak po prostu, to faktycznie widziałem 10-12 km, że mi zostało i szukałem hotelu. Dzisiaj jak jeżdżę to zostaje mi co najmniej 100 km bez problemu.

 

Maciej: Do Warszawy jak jedziesz?

 

Michał: Tak.

 

Maciej: OK.

 

Michał: Jestem w stanie zjeść obiad. Jeśli to jest sensowny hotel, który ma sensowny prąd, a mało hoteli ma sensowny prąd - to jest szokujące. Większość z tych instalacji jest naprawdę jak za Gierka. Wkładasz w gniazdko, a tam ci pokazuje że nawet nie ma 16A, prąd siada, itd.

 

Maciej: Są hotele wyposażone już w ładowarki?

 

Michał: Nie widziałem żadnego, ale po tylu latach rozmów z menedżerami czy właścicielami hoteli... Super marki były przerażone jak Tesla przyjechała i się bali ją podłączyć bo im korki wystrzelą. Poważnie. Przez ten czas tak humorystycznie tylko w jednym hotelu zapłaciłem za tankowanie czyli 50 zł. Tylko w jednym hotelu tak było, w każdym innym mówili żeby się bez problemu ładować.

 

Maciej: Czyli duże oszczędności. My sobie na początku policzyliśmy, że na 400 km potrzebuje 85 kW to wychodzi około 16 groszy za jeden kilometr. Czyli 100 km 16 zł. Zwykły samochód benzynowy palący 8-10, a jeśli porównywać z S klasą to już w granicach 10 litrów.

 

Michał: Nawet 15.

 

Maciej: Zależy jak szybko jedziesz, to wychodzi 50 zł za 100 km, już na okrągło licząc. Różnica 35 zł…

 

Michał: Plus, jeżeli mieszkasz gdzieś przy Poznaniu, Wrocławiu, Kraków czy Katowice to masz za darmo. Także w moim przypadku na te 42 tysiące kilometrów, które przejechałem, czyli przyjmijmy że 6,5 tysiąca jakoby prąd kosztował, to sądzę że połowę z tego ładowałem w domu albo 30%. Pozostała część była ładowana gdzieś na świecie i jest za darmo.

W tej chwili nawet niektóre stacje jak się jedzie z Warszawy do Kalisza mają już na zewnątrz siłę, udostępnioną dla samochodów elektrycznych. Nie biorą za to kasy ale wiedzą doskonale, że jeżeli się otworzą na to auta elektryczne, to… jest zupełnie inna kultura. Dla mnie to jest logiczne, że jeśli ja tam tankuję samochód w cudzysłowie “za darmo” to wchodzę kupuję sobie kawę, czy hot doga.

 

Maciej: Nie wiem czy mogę zdradzić, bo znam twoje rachunki za prąd w domu i generalnie one jak ja je zobaczyłem to byłem zdziwiony że one są takie niskie. Są one w granicach 1000 zł na dwa miesiące. Czyli 500 zł miesięcznie, gdzie tam masz w tym momencie dwójkę dzieci, gotujesz, masz rekuperację, biuro. Masz inteligentny dom. Na co dzień z żoną też tam pracujecie, więc te koszty eksploatacji są niskie.

 

Michał: Wiesz to znowu jest kultura używania. Ja zaczynałem z bardzo niskiego pułapu, w moim przekonaniu z biedy. W chwili kiedy jesteś biedny i stajesz się bogaty, to nie jest tak że wszędzie jest zapalone światło, to jest raz.

 

Dwa, to po to zainwestowałem tam 1,5-2 lata temu jakieś śmieszne pieniądze, bo 10-15 tysięcy złotych w instalację inteligentnego domu żeby światła się zapalały i gasiły w momencie kiedy przechodzę przez pokoje, a nie były cały czas włączone. Oczywiście według mnie, to jest teraz mało, ponieważ dzisiaj jak montujemy z wam instalację do pełnej niezależności, bo taka jest moja wizja, to jakby dzisiaj budował, czy tak jak buduję za moment swój drugi dom to tam się zastanowię jaka ma być żarówka. Przeliczę to. Dzisiaj w tym domu, to nie jest przeliczone.

 

Maciej: Nie budowałeś go od początku. Kupiłeś go i musiałeś zaakceptować, to co było.

 

Michał: No i wiesz ludzie mają jakąś tam fantazję. Wchodzisz do pokoju, w którym wiszą lampki, które wyglądaja mega fajnie ale mają w sobie żarniki. Taki żarnik ciągnie 100 W. To jest w dzisiejszych czasach totalne marnotrawstwo.

 

Maciej: Rozmawialiśmy o domach pasywnych, dlaczego ludzie nie kupują domu, bo jest trochę drożej, tylko nikt później nie patrzy na to że ogrzewanie zwykłego domu i eksploatacja kosztuje go 10 czy 12 tysięcy rocznie.

 

Michał: To jest tak samo jak jemy. Kupimy tańsze gdzie 98% składu to jest papier toaletowy, ale potem wydamy te 200 zł na lekarza.

 

Maciej: To już jest jakby inna dyskusja. Powiedz mi, bo ty ładujesz siłę i dlaczego nie kupiłeś sobie tej ładowarki WallBoxa?

 

Michał: Wiesz te 3-4 lata temu jeszcze ich nie było, więc nie dało się ich kupić, to jest raz. Później się tym interesowałem. Jestem w regularnym, a czasami nawet i cotygodniowym kontakcie z ekipą, bo mase ludzi gdzieś tam do mnie dzwoni pyta i się doradza i ich wysyłam… z resztą bardzo fajny syn polaków pracuje w Berlinie, taki Robert, więc jest fajnie, bo można nawet po polsku się dogadać, zamówić tą Teslę albo coś skonfigurować i jakoś nie było potrzeby.

W chwili kiedy mam w domu przez elektryka zainstalowane gniazdko siły, to ja się zwyczajnie wpinam w gniazdko siły. Nie potrzebuję żadnego Wallboxa czy innego systemu.

 

Maciej: Wallbox daje ci to bezpieczeństwo, że nigdy się nie przeładuje i komunikację, czyli on jest też podłączony do internetu.

 

Michał: To samo mam w aplikacji w telefonie, więc też widzę czy ktoś dotknął mojego samochodu.

 

Maciej: Tak, ale wiesz też kiedy jest naładowany?

 

Michał: Tak.

 

Maciej: Mówiłeś że masz internet na stałe w samochodzie.

 

Michał: Wybrałem taką opcję i za nią zapłaciłem Jest to karta 3G niemiecka, więc ona nie zawsze działa super, jednak trzeba czekać, aż się ten roaming załaduje.

 

Maciej: Nie można było polskiej załadować?

 

Michał: 4 lata temu nie, nawet nie wiem jak jest dzisiaj. Mam to na uwadze, żeby spytać się z ekipą i to zmienić, bo ona właśnie była na 4 lata, więc za moment może się skończyć. Najlepiej byłoby wpiąć polską kartę SIM.

 

Maciej: Szybkość...

 

Michał: To też chodzi o to że to auto jest też sterowane głosem w wielu momentach, więc jak czegoś tam szukam, bo jednak masz wielkiego iPada to…

 

Maciej: 17 cali prawda?

 

Michał: Tak, to mi się najpierw pojawia niemieckie Google, więc wszystko jest po niemiecku. Ale GPS, Spotify, muzyka daje radę i wiesz masz masę stacji.

 

Maciej: I co? Niemiecka "Helga" Cię informuje?

 

Michał: Nie, nie. Jest po angielsku.

 

Maciej: Michał, masz kilka samochodów, tak? Te mniej i bardziej sportowe i jakbyś porównał komfort i przyjemność z jazdy, to Teslę, gdzie byś uszeregował? Mówiłeś że lubisz ten samochód i czujesz po prostu fun. Też masz sportowe auta, tak?

 

Michał: Tu jest wiele aspektów i musimy wrócić do tego dlaczego ja się zdecydowałem zainwestować. Ja nie kupiłem tego auta, ja w niego zainwestowałem.

 

Miałem do wyboru albo wydawać pieniądze na marketing i reklamę jak w każdym biznesie, a że moją zasadą jest zarobienie na tym zawsze kiedy wydaje. W przypadku Tesli ona była bardzo mocnym ruchem marketingowym. Przez pierwsze lata gdziekolwiek się nie zatrzymałem, a jeszcze była oklejona jako MentalWay i miała hasło Zawsze i wszędzie możesz wszystko i ludzie pytali co to jest. To była reklama na miliony złotych. Ja bym nigdy nie zdobył takiego zasięgu w Social Media gdybym tego auta nie miał, a więc to była inwestycja.

Inwestycja też w siebie i w nowe technologie, bo możemy sobie mówić o nowych technologiach. Możemy sobie polemizować. Są ludzie którzy może komentują wasze instalacje ale nigdy nie dotknęli nawet jednego panelu. Dla mnie jeśli ja widzę nową technologię - czy to jest Tesla czy Wirtualna rzeczywistość - to kupuję wszystko.

Testuję, analizuję, sprawdzam jak mogę to zaimplementować w swoim biznesie czy życiu i używam. Dzięki czemu jesteś do przodu i to jest mega ważne. Jeśli korzystałeś iPhone od 3, to dziś nie potrzebujesz tej 10. Jeżeli nigdy nie miałeś iPhone’a, to może ten telefon zmieni twoje postrzeganie i może się okaże, że kamera, która w nim jest ci wystarcza i nie potrzebujesz kupować profesjonalnej kamery. To jest dla mnie mega istotne, że to była dla mnie inwestycja.

 

Maciej: Czy dzisiaj zakup Tesli byłby takim marketingowym wabikiem?

 

Michał: Już nie, no chyba że byś kupił X. Wiemy doskonale po co ludzie chodzą do galerii, czy po co chodzą do kościoła odpowiednio ubrani - bo lubimy się chwalić. Po co powstał Facebook czy Social Media? To są profesjonalne narzędzia do chwalenia się.

 

Maciej: Dokładnie tak.

 

Michał: Dlatego sądzę, że gdziekolwiek byś się nie zatrzymał w mieście i jeszcze z kluczyka byś otworzył drzwi, które się rozchylają jak skrzydła (jak “Powrót do przyszłości”), to wszyscy są twoi. To mogłoby jeszcze zadziałać, czy za moment jak będzie nowy Roadster.

 

Maciej: 2,7 sekundy do setki.

 

Michał: Tak, także nie wiem gdzie by się ktoś nim przejechał. To już nie jest takim “wow”, ale ciągle działa marketingowo. Wracając do twojego pytania - pod względem samochodów dla wielu ludzi może to zabrzmieć totalnie z perspektywy nieskromności i pieniędzy ale na pewnym etapie, to jest naturalne i normalne że masz kilka aut. Tak samo jak butów. Jest zasada że nie powinno się chodzić w tych samych butach co dzień, ponieważ je niszczysz. One się zapocą.

 

Maciej: Tak jest.

 

Michał: Twoje nogi dostaną grzybicy. No ale Kowalski powie, ale ja mam jedną parę adidasów i ja wiem, bo miałem jedną parę adidasów i chodziłem jeden sezon i potem zimowy i one były do wyrzucenia, a i tak musiałem w nich chodzić. Jak już mi palce urosły to obcinałem czubki żebym mógł ich na działce używać. Pamiętam te czasy.

Jednak kiedy wchodzisz na pewien etap to masz tych par butów trochę więcej i tak samo jest z samochodami. Tesla jest zupełnie innym autem Lamborghini jest zupełnie innym autem. Terenowe auto jest zupełnie innym autem. Dzisiaj według mnie jest to zbędne, ale gdybyśmy mówili o samych sportowych autach, to chciałbym mieć Lamborghini, którym jeździsz zupełnie inaczej i Nissana GTR, który zupełnie inaczej jeździ.

Nissanem GTR spokojnie w 4 osoby pojedziesz w trasę, a w Lamborghini tylko 2. Ale córkę do szkoły zawieziesz, tak?

 

Maciej: Często jeździsz Lamborghini?

 

Michał: Przez ostatni miesiąc czy dwa dość często jeździłem żeby zobaczyć jak się tym autem jeździ. Chciałem poczuć to auto zanim zniknie, bo w ciągu 5-10 lat wiele z tych samochodów zwyczajnie odejdzie.

Świat węglowy, który zostawiamy dla niektórych jest szokujący. Przez 4 lata cofnąłem swój ślad węglowy o kilka tysięcy w tył, więc mogłem sobie pozwolić na zabawę. Jedziesz sobie do lasu i to jest fajne. Tesla ma pneumatyczne zawieszenie, więc jesteś w stanie ją podnieść niemal jak suva i wtedy ma ogromną przestrzeń na prześwit, ja już wjeżdżałem do lasu w jakieś koryta, itd. Przyjeżdżałem, nie jest to jakieś terenowe auto i jakbyś się zakopał, to nie wyjedziesz ale przejedziesz.

 

Maciej: Rozumiem Lamborghini tego nie ma.

 

Michał: Wiesz, co… ma przód tylko podnoszony, do lasu raczej ciężko…

 

Maciej: Po Polsce to się chyba gorzej takim jeździ.

 

Michał: Po tym lesie przejeżdżałem i Lamborghini też daje radę ale wiadomo jedziesz 2 km/h.

 

Maciej: Powiedz mi czy któryś z twoich znajomych kupił samochód elektryczny w ostatnim czasie?

 

Michał: Znajomi raczej nie. Spora część klientów.

 

Maciej: Pod wpływem ciebie czy tak po prostu?

 

Michał: Nie wiem, nie wiem.

 

Maciej: Może mieli okazję porozmawiać z właścicielem, bo to też działa.

 

Michał: Świadomość.

 

Maciej: Mogli zobaczyć że te plusy przeważają nad minusami, tak?

 

Michał: Tesla w Polsce wciąż kosztuje nieadekwatnie. Gdybyśmy byli w Norwegii czy w jakiejś Skandynawii to tam są dotacje od rządu. Tam Tesla jeździ na taksówce. Ona powinna kosztować 200-300 tysięcy, a nie 600-800, więc to długo nie będzie auto do tego, żebyś pojechał nim wiesz do sklepu. To raczej może być potężna inwestycja biznesowa, marketingowa, albo jeśli masz już te pieniądze i sprawdziłeś wiele aut.

 

Maciej: Ja z mojego punktu widzenia patrzę jako elektryk. Na przykład BMW, to jest super auto do miasta.

 

Michał: Które BMW?

 

Maciej: i3.

 

Michał: OK, dla mnie design w ogóle nie, I8 tak, jest piękne ale z kolei wiesz…

 

Maciej: Cena zabija.

 

Michał: Tak, cena jest zabijająca. Taka opcja jak ja oglądałem, bo nawet ją zamówiłem 850 tysięcy wtedy kosztowała.

 

Maciej: Jako drugie auto żeby podjechać do pracy, czy odwieźć dzieci do przedszkola

 

Michał: To nie, ja bym I3 nie kupił.

 

Maciej: Dlaczego?

 

Michał: Dwa samochody wezmą to między siebie i nie będzie dzieci ani…

 

Maciej: Kwestia bezpieczeństwa?

 

Michał: Raczej wolałbym większe auto.

 

Maciej: I to jest problem, ponieważ obecnie wybór wut jest mały, tak jakbyśmy mieli dzisiaj sobie spojrzeć.

 

Michał: Bo ludzie są biedni.

 

Maciej: To już jest inna kwestia…

 

Michał: Chociaż nie w Kaliszu, bo tu się otwierają jakieś salony. Mamy BMW i teraz jakoś ostatnio otworzyło się Volvo, a za chwilę pewnie będzie Tesla. Także Kalisz jest pod tym względem...

 

Maciej: …”Wyposażony”, ale te marki nie mają od siebie za dużo do zaproponowania w kwestii typowo elektrycznych. Hybrydy tak, ale elektryczne nie. Tesla… Musk był człowiekiem, który rzucił wyzwanie trzem branżom: motoryzacyjnej, kosmicznej i elektrycznej. Z tego co ja czytałem General Motors twierdzi, że to co on planuje może się uda w 2030 roku, więc oni są po prostu do tyłu.

 

Michał: Wiesz bo to się też czasami nie opłaca, kiedy mówimy o swoim biznesie. Ja to przerabiałem w wielu moich biznesach i teraz już wiem, że nie opłaca się być liderem, bo musisz być liderem, który odsadzi wszystkich w biegu na wiele lat do przodu. Wtedy odzyskasz zainwestowane pieniądze. Z reguły wielkim liderom nie przyświecają wielkie pieniądze, a idea. Wtedy nie patrzysz na koszty.

 

Maciej: Toyota udostępniła 1000 swoich patentów związanych z elektrykami żeby branża poszła.

 

Michał: To samo zrobił Musk

 

Maciej: Tak, Musk też. Teraz ostatnie pytanie. Kolejne auto, bo leasing tam 4-5 lat, gdzieś w tych granicach. Czy masz już swój typ? Elektryk, hybryda, a może diesel?

 

Michał: Wiesz no właśnie jeździłem na samym początku swojego życia jeździłem dieslem lub samochodami przerobionymi na gaz, bo to było najtańsze. Teraz raczej benzyna. Następne auto na pewno jedno będzie elektryczne, jedno będzie takie prawdziwe terenowe, a nie tylko SUV

 

Maciej: W związku z twoimi planami to się przyda.

 

Michał: Tak zamierzam się gdzieś wynieść za miasto, a więc chcę mieć samochód, który przejedzie przez wszystko ale nawet jak teraz oglądam quady do jeżdżenia, to szukam też elektrycznych.

Tutaj też jest ten aspekt, powiedzieliśmy o tych kilkunastu groszach za kilometr, czy o 16 złotych na 100 kilometrów. Ja raczej widzę sens połączenia takiej instalacji jaką wy dla mnie robicie z samochodem  po to by ten samochód jeździł za darmo, bo to jest.

Niech twój dom funkcjonuje za darmo. Niech twój samochód funkcjonuje za darmo. Jedyne co trzeba zrobić na początku, to trzeba zainwestować i tak się trzeba cieszyć, że nie inwestujesz tyle co pierwsi, bo tak jak już powiedziałem pierwsi płacą najwięcej.

Dzisiaj Tesla jest dużo tańsza i leasing jest dużo łatwiejszy. Dzisiaj to jest *pstryk*. Dla mnie to było pół roku walki i masakry, pierwsze instalacje fotowoltaiczne wiesz ile kosztowały, a teraz ile już staniały? 50%?

 

Maciej: Więcej. Ja czytałem taki poradnik PARP z 2013 roku, gdzie tam było o odnawialnych źródłach energii to tam instalacja która kosztowała 80 tysięcy dziś kosztuje tylko 18 tysięcy.

 

Michał: Dokładnie, ja czytałem ostatnio o takiej inwestycji gdzieś w jakiejś gminie gdzieś na 10 milionów super farmy i dziś ona jest warta połowę i spółka ma szokujące długi. Dzisiaj to jest chyba najlepszy moment żeby pomyśleć o tej samowystarczalności.

 

Maciej: Tak, bo to jest już teraz w zasięgu ręki każdej osoby która się buduje - w mojej ocenie.

 

Michał: Według mnie to jest głupota teraz się budować i nie myśleć o własnej energii. No umówmy się - jeżeli dzisiaj ludzie kupują pod Kaliszem w Skalmierzycach dom za 250-300 tysięcy i później wsadzą w ten dom kolejne 50 tysięcy i już ich to wyjdzie 400 tysięcy. W moim przypadku instalacja kiedy mój dom ma 250 m3 instalacja około 60 kilku tysięcy kW, tak?

 

Maciej: Tak, ale ty masz z akumulatorami i ty masz ją trochę droższą.

 

Michał: Tak, czyli taki Kowalski będzie miał taką instalację za 20-25 tysięcy złotych, ale przy domu za 400 tysięcy, to jest żenujące 5%. 5% i masz spokój, a w ciągu kilku lat ci się to zwróci i masz za darmo prąd i mało tego też mnie ciekawi ale podejrzewam, że niewiele ludzi kupuje ten droższy inverter, który umożliwia korzystanie z paneli kiedy elektrownia nie dostarcza prądu.

 

Maciej: Mało, bo ty chciałeś to mieć, bo rozmawialiśmy o tym że chcesz próbować nowe technologie, a teraz większość… mamy teraz taki system rozliczenia, że nie potrzebujemy magazynowania energii. Jest net metering i akceptują to.

 

Michał: Ja akurat mam dom między Kaliszem a Skalmierzycami i to nie jest tak że nie ma prądu, ale ostatnio nie było tylko jednej fazy. Nie było jednej fazy i już rolety nie chciał się odsunąć, był problem z ładowaniem samochodu i już kuchenka nie do końca działała. Lodówka raz się włączała, a raz nie i nie było tylko jednej fazy z 3..

Pewnie dzisiaj gdybym kupował czy budował dom to bym zadbał o to by mi wystarczyły dwie fazy ale jednak w tym przypadku to jest kilka tysięcy więcej, a masz ten spokój.



Maciej: Pewnie będziesz sobie instalował pompy ciepła żeby ogrzewać ten dom i korzystać z prądu swobodnie z fotowoltaiki i wtedy te koszty spadają, ale to jest temat na kolejną dyskuje. Dziękuję ci Michał za naszą rozmowę. Jak zwykle było ciekawie i do usłyszenia. Dzięki wielkie.

 


 

 

 

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych odcinkach?

Zapisz się na naszę listę! (Zero spamu - Też tego nie lubimy!)

 

 


 

Chcesz przestać przepłacać za prąd? Masz dość regularnych, wysokich opłat za energię elektryczną? Zrób pierwszy krok w stronę niezależności energetycznej i zamów darmową konsultację.

 

oszczędności fotowoltaika

 

 

Wykonamy dla Ciebie KALKULACJĘ OSZCZĘDNOŚCI i powiemy Ci jaka instalacja będzie najlepiej dopasowana do Twoich potrzeb, ile możesz zaoszczędzić i ile będzie wynosiła inwestycja w Twoją własną elektrownie słoneczną. 

Wypełnij poniższy formularz - oddzwonimy w ciągu 24h!

 

FORMULARZ