« Wróć

Dom Pasywny Krok Po Kroku - TND #9 | Podcast & Videocast Twój Niezależny Dom

domy pasywne dlaczego warto

To jest Podcast & Videocast Twój Niezależny Dom, w którym rozmawiamy o odnawialnych źródłach energii, o tym jak stać się niezależnym energetycznie i tym samym obniżyć swoje rachunki oraz jak pozytywnie wpływać na środowisko naturalne.

 

Odcinek #8 | Dom Pasywny Krok Po Kroku

Dom pasywny...czyli jaki? W tym odcinku naszej serii "Twój Niezależny Dom" omówimy temat domów pasywnych z ekspertem w tej dziedzinie - Kamilem Lesiukiem - przedsiębiorcą i twórcą serwisu budynekpasywny.pl.

Jeżeli chcesz zbudować dom, który będzie miał maksymalnie niskie zapotrzebowanie energetyczne, co przełoży się na minimalne koszty ogrzewania, to w tym odcinku znajdziesz całą masę przydatnych informacji. Dom pasywny, to jednak nie tylko niskie koszty ogrzewania - to przede wszystkim komfort i zdrowie.

 

✅ Po obejrzeniu tego odcinka poznasz odpowiedzi na następujące pytania ⤵️

➡️ Co wyróżnia domy pasywne?

➡️ Ile kosztuje budowa domu pasywnego i jego eksploatacja?

➡️ Czy domy pasywne mogą nie mieć aktywnego źródła ciepła?

➡️ Czy umiejscowienie działki ma znaczenie?

➡️ Jaką technologię budowy domu pasywnego warto zastosować?

➡️ Na co zwrócić uwagę podczas projektowania i budowy domu pasywnego?

➡️ Czy dom pasywny to zawsze nowoczesna bryła i płaski dach?

 

 

 

 

 

Dołącz do grupy dyskusyjnej na Facebooku "Twój Niezależny Dom - Niskie rachunki za prąd i ogrzewanie domu".

Zostań członkiem społeczności ludzi świadomych i niezależnych! Zyskaj dostęp do dodatkowej wiedzy i materiałów.

 

DOŁĄCZ DO NAS >>>

brewa

 


 

Wersja Wideo ⤵️

 

Wersja Audio ⤵️

 


 


newsletter brewa


 

Wersja Tekstowa ⤵️

 

M: Witam Was serdecznie na naszym kolejnym odcinku podcastu Twój Niezależny Dom. Dzisiaj moim gościem jest osoba wyjątkowa - Kamil Lesiuk, który zajmuje się domami pasywnymi, prowadzi między innymi portal budynekpasywny.pl.

Temat domów pasywnych jest bardzo ciekawy dlatego, że tak jak nasz podcast nazywa się „Twój Niezależny Dom”, tak budynek pasywny od razu tą niezależność daje.

Dużo słuchałem twoich audycji, bo prowadzisz też kanał na YouTube. Słuchałem wywiadu z Panem Günterem Szlagowskim (serdecznie do niego zapraszam bo materiał jest bardzo ciekawy). Dużo można się w ciągu ponad godziny na temat budynków pasywnych dowiedzieć, zrozumieć całą tą idee. My to nazywamy „budynek pasywny”, a tam się pojawia termin „dom komfortowy” i to jest sedno tego wszystkiego.

Kamil, cieszę się że do nas przyjechałeś ze Szczecina, przy okazji też dziękuję tutaj Kubie Manickiemu, który nas skontaktował i który jest współwłaścicielem firmy Red Snake zajmującej się foliami grzewczymi - także ze Szczecina więc się tam, stamtąd znacie.

 

Kamil może byś chciał się przedstawić i dwa słowa powiedzieć o sobie? Czym się zajmujesz?

K: Jasne. Witam Was serdecznie, zajmuje się tak naprawdę budynkami pasywnymi. Na dzisiaj tak trochę hobbistycznie prowadząc portal budynekpasywny.pl i prowadząc szkolenia z tego zakresu, konsultując też klientów którzy chcieliby takiego typu budynek zbudować.

Natomiast tak naprawdę na co dzień jestem po prostu przedsiębiorcą, prowadzę firmę budowlaną, inwestujemy trochę w nieruchomości, natomiast budynki pasywne to jest coś czym zainteresowałem się już w 2008 roku więc dziesięć lat temu.

Jak tylko się o tym dowiedziałem jadąc na konferencję i poznając Pana Szlagowskiego stwierdziłem, że to jest dokładnie to co ma przyszłość i co musze zgłębić, żebym mógł być pierwszy, który się tym tematem zainteresuje.

Ja zawsze wychodzę z założenia, że „kto pierwszy ten lepszy”, więc zacząłem się tym tematem mocno interesować, wciągnął mnie i wtedy w 2008 roku jeszcze byłem pracownikiem na etacie, ale później zacząłem sobie powoli to wszystko układać i w pewnym momencie nadszedł taki dzień, że złożyłem swoją firmę i stwierdziłem, że ona będzie się zajmowała tylko budynkami pasywnymi, bo widziałem w tym przyszłość.

Był już wtedy pomysł na cały portal i tak naprawdę dzisiaj to wszystko już ewoluowało.

Zrealizowaliśmy już budynek pasywny dla klienta zewnętrznego i tak naprawdę wszystko co teraz robię, robię po to, żeby tą wiedzę o budownictwie pasywnym jak najbardziej rozszerzyć. Wiem, że to jest to, co da korzyść dla szerszego grona ludzi.

Jak już się później wgłębiałem w ten temat i przeprowadzałem konsultacje, rozmawiałem z inwestorami indywidualnie i pokazywałem na czym to polega i że to faktycznie jest proste i korzystne, to ludzie mi zadawali pytania: „dlaczego to nie jest budowane na szeroką skale?”, „dlaczego wszyscy nie budują budynków pasywnych?”.

Właśnie dlatego, że bardzo dużo ludzi nie wie jaki jest clou tego budynku pasywnego - dlatego zacząłem się tym zajmować i mam nadzieje, że to się mocno rozwinie, wyewoluuje i będę mógł w ten sposób pomóc większej grupie osób.

 

M: Ja też sobie zacząłem zadawać pytanie, dlaczego tak mało się buduje domów Pasywnych w Polsce, ale to wynika z wielu rzeczy: brak wiedzy, lobby energetyczne itp. Pan Gunter Szlagowski określał to często „głupotą”.

K: Tutaj duże znaczenie ma szeroko pojęta edukacja finansowa. Jak wejdziemy w to chociażby stricte pod wzglądem oszczędności to się okazuje, że z prostych wyliczeń wynika, że ten budynek wcale nie jest droższy, ale o tym później.

 

M: Pierwsze pytanie, to: „ile będzie kosztował dzisiaj dom?”, a drugie: „ile będzie nas kosztowała eksploatacja tego domu?” i ile będziemy płacili za moment comiesięcznych rachunków.

Co to faktycznie jest ten budynek pasywny?

K: Budynek pasywny, czy dom pasywny to jest nic innego jak po prostu dom, który jest ekstremalnie energooszczędny, czyli jest to budynek, który zużywa bardzo mało energii do ogrzewania i wentylacji.

Jest to właśnie ta część eksploatacyjna, która nas zazwyczaj jako użytkowników w domu najwięcej kosztuje i w budynku pasywnym właśnie ona jest zminimalizowana do takiego poziomu, który gwarantuje nam już bardzo duże oszczędności, ale osiągnięcie tego nie przekracza pewnego pułapu ekonomicznej opłacalności.

Analizowałem różne przypadki domów - energooszczędnego, niskoenergetycznego, pasywnego i jeszcze lepszych niż pasywne. Dziś się spełnia ta granica takiego przeskoku ekonomicznego, więc dom pasywny to jest właśnie taki dom, który jest po prostu oszczędny i jest świadomie przez inwestora zaprojektowany i wybudowany w taki sposób, żeby dla niego w danym momencie był najbardziej odpowiedni.

Nie upieram się przy tym, żeby tutaj konkretnie spełniać parametr 15 kWh, który jest takim parametrem umownym, ale z wielu źródeł wynika, że te piętnaście kilowatogodzin jest optymalnym rozwiązaniem.

Czasami może się wydarzyć tak, że na przykład jeżeli ktoś ma działkę która nie jest odpowiednio ulokowana na stronę świata, to uzyskanie tego parametru 15 kWh może być bezsensowne, bo spowoduje wydanie niepotrzebnych pieniędzy i nigdy to się nie zwróci.

Do tego trzeba podchodzić ostrożnie.

Dom pasywny wykorzystuje energie pasywną - głównie ze słońca - ale też od urządzeń i od ludzi którzy przebywają w tym budynku w maksymalnie możliwy sposób.

Projektujemy go i ustawiamy na stronę świata tak, żeby jak najwięcej energii pasywnej pozyskać i wtedy nam zostaje tylko bardzo mało energii do dostarczenia żeby ten dom mógł mieć tą temperaturę koło dwudziestu stopni wewnątrz. To jest właśnie te 15 kWh, które nam brakuje do uzyskania tych dwudziestu stopni w domu.

 

M: Czy to prawda że domy pasywne mogą nie mieć żadnego źródła ciepła? Takiego aktywnego źródła ciepła?

K: W Polsce jest niemożliwe, nie możemy tak zrobić ponieważ obliczeniowa temperatura zewnętrzna, którą musimy spełnić powoduje, że my w najbardziej optymalnej strefie w Polsce (czyli w okolicach zachodniopomorskiego), tam gdzie jest -16 st. C - nawet tam musimy mieć jakieś aktywne źródło ogrzewania.

Co prawda budynki pasywne które powstawały w Niemczech mogą funkcjonować bez aktywnego systemu ogrzewania, ponieważ tam jest temperatura obliczeniowa wyższa (-12 st. C na przykład) i to powoduje że już jesteśmy w stanie się zmieścić w odpowiednich parametrach, żeby ten dom miał temperaturę dwudziestu stopni wykorzystując tylko energie pasywną i odzysk ciepła z wentylacji plus ewentualnie ogrzewanie systemem powietrznym, które wykorzystuje to, że mamy wentylacje mechaniczną z odzyskiem ciepła. Do tego dodajemy jakąś nagrzewnice elektryczną, która nam to powietrze podgrzewa i to wystarczy.

W Polsce takiego systemu nie stosujemy.

To jest tylko w formie ciekawostki, ale możemy o tym zapomnieć, bo w Polsce musi być w domu pasywnym aktywne źródło ciepła.

Najbardziej optymalne ekonomicznie rozwiązanie to pompa ciepła albo po prostu bezpośrednie ogrzewanie elektryczne. W zależności od zużycia energii i od wielkości budynku dostosowujemy na etapie projektowania optymalne rozwiązania.

 

M: A jak rozwiązują na przykład w Niemczech (jeżeli nie mają aktywnego źródła ciepła) kwestie ciepłej wody użytkowej?

K: Najprościej w budynkach pasywnych jednak jest zadbać o CWU poprzez zasobnik podgrzewany elektrycznie. Jest to najczystsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie.

Nie ma sensu też do budynku pasywnego wykonywać na przykład przyłącza gazu, które jest kosztowne w wykonaniu plus później opłacać jakieś tam stałych opłat za gaz tylko po to, żeby na przykład podgrzewać ciepłą wodę użytkową. Dzisiaj mamy fotowoltaikę i inne rzeczy więc zasobnik elektryczny plus fotowoltaika i mamy wodę podgrzaną za darmo.

 

M: Czy to jest ważne jak jest ten dom usytuowany na działce?

K: Zdecydowanie tak!

Ja swojej działki szukałem półtorej roku. Nie mówię tego żeby kogoś straszyć, tylko ja szukałem idealnej działki, czyli takiej żeby budowa tego domu na niej była jak najbardziej optymalna pod wzglądem kosztowym.

Jeżeli mamy działkę o idealnym usytuowaniu, czyli taką że od strony południowej jesteśmy w stanie zrobić duże przeszklenia a od strony północnej tych przeszkleń jak najmniej, to będzie dla nas najkorzystniejsza działka i ten dom będzie na takiej działce najtaniej wybudować.

Duże przeszklenie od południa umożliwi nam duże zyski słoneczne, a od północy nie będzie straty.

Tak naprawdę tylko od strony południowej mamy zyski ciepła a od wschodu, zachodu i północy zawsze mamy straty, więc musimy tak dobrać powierzchnie okien i parametry szyb, żeby jak najbardziej zyskać na tej pasywnej energii i żeby jak najmniej tego ciepła „wypuścić” z domu więc to, to na pewno jest istotne.

Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś zrobił sobie na przykład dom pasywny na działce która ma w planie zagospodarowania przestrzennego wejście od strony południowej.

To by oznaczało że musiałbyś sobie zrobić ogród od południa żeby spełnić warunki powiedzmy dla budynku pasywnego no i teraz nie chciałbym to znaczy ja osobiście nie chciałbym mieć ogrodu od południa.

 

M: Czyli wejście do domu byłoby przez pokój dzienny, przez taras.

K: Tak. Musiałby być na przykład taras z pokojem dziennym i obok musiałoby być wejście do domu.

Żeby maksymalnie wykorzystać tą energię tak musielibyśmy zrobić, więc stosuje się różne architektoniczne i projektowe zabiegi, ale to po prostu powoduje że albo mamy na ścianie dwadzieścia pięć centymetrów styropianu grafitowego albo mamy trzydzieści pięć.

 

M: Czyli od razu lecimy w kolejne koszty. Chodzi po prostu o wykorzystanie pasywnej energii ze słońca?

K: Dokładnie. Budynek pasywny to jest naprawdę budynek energooszczędny, bardzo mocno energooszczędny, bardzo niskoenergetyczny, ale dlatego się nazywa go „pasywnym” bo właśnie mamy tu korzyści związane z energią pasywną.

 

M: To dobra, to mamy pierwszy krok - mamy działkę. Teraz kolejne pytanie - czy każdy architekt jest w stanie nam zaprojektować dom pasywny? Możemy ich w jakiś sposób zweryfikować? Np. poprzez jakieś certyfikaty SAP (Stowarzyszenie Architektów Polskich)?

K: Tak naprawdę w Polsce jeżeli chodzi o SAP, to nie weryfikują tego.

To są architekci, którzy projektują budynki zgodnie z warunkami technicznymi które mamy. Niektórzy są bardziej że tak powiem wychodzący naprzód, naprzeciw temu co klienci chcą i gdzieś tam próbują projektować jakieś budynki lepsze, niskoenergetyczne, zero energetyczne, pasywne czy tam jeszcze autonomiczne zupełnie no ale to wszystko zależy od tego jak ten projektant do tego rzeczywiście podchodzi.

 

M: Jak go sprawdzić?

K: Clou jest w tym, żeby to co zaprojektuje ten architekt miało odzwierciedlenie w tym jak będziesz ten budynek użytkował. Możemy budynek zaprojektować, architekt nam powie, że to jest dom pasywny, później go wybudujemy, a się później okaże, że zamiast zużywać 450 złotych za rok będzie zużywał 1050 zł i będzie nieprzyjemna niespodzianka.

Dlaczego tak się wydarzyło? Jest wiele możliwych błędów, na przykład nawet jeżeli nie policzy mostków termicznych i są jakieś nietypowe rozwiązania, np. połącznie rolet z oknem gdzieś przy nadprożu, takie które jeszcze do tej pory nie było spotykane.

Te wszystkie rzeczy trzeba tak rozwiązywać w budynkach pasywnych, żeby one nie generowały mostków termicznych, żeby tam nie było utraty ciepła.

Mostki termiczne są dlatego ważne w budynkach pasywnych ponieważ one zużywają bardzo mało energii. W tradycyjnych domach nikt o to nie dba, bo dom tradycyjny zużywa ok. 100 kWh energii.

 

M: Tyle zużywają te starsze, bo w tych nowszych chyba już mniej.

K: No powiedzmy, że 60-80 kWh. No i teraz powiedzmy ze masz 60-80 kWg zużycia i z mostków termicznych odejdzie 5 kWh. Proporcjonalnie do całego zużycia to nie jest dużo.

Jeżeli patrzymy na dom pasywny i mamy takie same mostki termiczne w domu pasywnym, który zużywa 15 kWh i też na przykład 5 kWh „ucieka” Ci przez mostki termiczne to masz już jedną trzecią z całego swojego zużycia energii, więc każdy nieprzemyślany element w projektowaniu, a później w wykonawstwie powoduje że ta energia z budynku niestety „ucieka” i jest widoczna po prostu w twoich rachunkach.

Trzeba zadbać o detale i architekt musi wiedzieć jak te detale zaprojektować.

 

M: Czyli musi się dodatkowo szkolić?

K: Musi się szkolić.

 

M: Możemy się architekta zapytać po prostu czy projektował już kiedyś taki dom.

Po drugie, czy się rzeczywiście szkoli i może pokazać jakieś certyfikaty, dyplomy ukończenia kursów itd. znajomości kalkulatorów?

K: Dokładnie tak. To jest kwestia tak naprawdę też w dużej mierze programu obliczeniowego. Warto zadań architektowi pytanie „czy wykorzystuje do projektowania program PHPP”?

To jest niemiecki program, który na bazie kilkudziesięciu tysięcy zaprojektowanych budynków pozwala obliczyć dość dokładnie zużycie energii w budynku. Różnica to tylko +- 2-3 % względem rzeczywistego zużycia.

Jeżeli architekt korzysta z tego programu i potrafi z niego korzystać no to mamy duże prawdopodobieństwo, że ten dom który architekt zaprojektuje będzie faktycznie pasywny.

Z mojego doświadczenia i z mojej wiedzy jeżeli w Polsce wykorzystuje się do projektowania inne programy, to niestety to zużycie energii, które pokazywanie jest w innych programach w rzeczywistości ma się nijak do zużycia rzeczywistego.

Dla przykładu, dom który budowaliśmy był zaprojektowany jako NF15. Jeszcze jak ten program funkcjonował kilka lat temu to jeżeli w projektowanej charakterystyce w tym domu było osiem kilowatogodzin energii którą teoretycznie ten budynek powinien zużywać, jak ten sam dom wprowadziłem do mojego programu PHPP no to wyszło że ten dom zużywał dwadzieścia jeden  kilowatogodzin.

Różnica była znaczna i teraz my musieliśmy zrobić pewne zabiegi polepszające parametry tego budynku, żeby obniżyć zapotrzebowanie energetyczne poniżej  15 kWh ponieważ inwestor chciał uzyskać certyfikat instytutu z Darmstadt.

Tak taki wymóg musi być spełniony, dlatego my to zrobiliśmy ale oczywiście tam było szereg różnych nieoptymalnych rozwiązań po drodze wykonanych, czyli była już działka przez inwestora kupiona, która nie miała idealnej lokalizacji na stronę świata, był projekt kupiony gotowy, który do tej działki nie był zaprojektowany specjalnie tylko musieliśmy go tam wpasować, więc polepszaliśmy parametry przegród itd.

 

M: W sumie nie był zły ten wynik biorąc pod uwagę, że to były nieidealne warunki, tak jak powiedziałeś.

K: Tak, to prawda. To, co jest istotne jeszcze przy projektowaniu domów pasywnych, to fajnie byłoby jakby inwestor, który chce taki budynek zbudować po prostu przyszedł do projektanta zanim jeszcze kupi działkę, a najpóźniej po prostu jak kupi już tą działkę, żeby zaprojektować mu ten budynek konkretnie pod tą działkę.

Kupowanie projektów gotowych jest w tym przypadku średnim pomysłem - nawet biorąc pod uwagę koszty.

Nie wiem jak to wygląda u Was w Kaliszu, natomiast w Szczecinie i innych częściach Polski jak się orientowałem to projekt taki typowy kosztuje około trzech tysięcy złotych.

Powiedzmy ze my kupujemy ten projekt i przychodzimy z nim do architekta i prosimy go żeby on go zaadaptował do warunków lokalnych. Musimy mu zapłacić około siedmiu/ośmiu tysięcy za projekt fundamentów, za „dorzucenie” go na działkę, za gospodarowanie terenu i tak dalej więc wychodzi to nawet taki gotowy zaadaptowany do warunków lokalnych wychodzi dziesięć/jedenaście tysięcy złotych

To jest kwota, w której teoretycznie możemy zrobić indywidualny projekt budynku u architekta i on go dopasuje pod naszą działkę i to spowoduje że na etapie wykonywania tego budynku będziemy mieli niższe koszty.

 

M: Kwestia ceny projektu to rzeczywiście zawsze indywidualna sprawa.

Mamy już działkę, mamy już wybrany projekt, architekta i wiemy jak go sprawdzić. Teraz kolejna rzecz - kwestia technologii, bo pytanie jest takie: czy budynek pasywny musi być w określonej kubaturze czy typie? Teraz wiele domów ma dachy kopertowe. Czy musimy mieć określoną kubaturę/kształt budynku? Czy możemy mieć dom szkieletowy, czy może być z cegły, czy z porothermu lub z jakiegokolwiek innego budulca?

K: Jeżeli chodzi o kubaturę, to nie ma to większego znaczenia. Możemy mieć dom pasywny, który będzie miał 500 metrów kwadratowych i kubatury tam dwa i poł tysiąca tak, a może być dom pasywny, który będzie po prostu mały. Odnosimy się zawsze do zużycia energii na metr kwadratowy na rok.

 

M: A jak to wygląda jeśli chodzi o wygląd budynku?

K: Jeżeli chodzi o wygląd, to prawdą jest, że dużo budynków pasywnych wygląda bardziej nowocześnie.

 

M: Takie nowoczesne stodoły?

K: Nowoczesne stodoły z dwuspadowym dachem, które faktycznie wyglądają bardzo prosto; ewentualnie budynki z dachem płaskim jeżeli jest taka możliwość w danym terenie.

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby zbudować dom pasywny, który będzie wyglądem przypominał budynek tradycyjny.

Znam też projekty i takie budynki, które tak wyglądają i z mojego punktu widzenia to jest bardziej kwestia tego, że budynek pasywny kojarzy się z czymś innowacyjnym i nowoczesnym. Kiedy architekt siada do projektowania takiego budynku, no to on już chociażby z tego powodu, że to jest coś innowacyjnego projektuje go bardziej jako coś nowoczesnego. Dlatego tak jest, że większość budynków pasywnych w Polsce ma takie nowoczesne bryły.

Znam też budynki pasywne, które wyglądają jak dworek i mają też certyfikat domu pasywnego. Zużywają 15 kWh/m2/rok i to jest tylko kwestia podejścia i tego ile jesteśmy w stanie też w ten budynek zainwestować pieniędzy.

Musimy sobie powiedzieć uczciwie, że budynek, który ma prostą bryłę będzie też tańszy w wykonaniu. Budynki bardziej skomplikowane będą miały więcej detali i to wszystko powoduje, że musimy o to bardziej zadbać, więc wtedy też cena samego wykonawstwa może być droższa.

Nie ma takiego ograniczenia, że musi to być budynek prosty, „kwadraciak” i tak dalej. Może być to budynek tradycyjnie wyglądający, ale elementem który zawsze będzie go rozróżniał od budynku standardowego będzie brak komina.

 

M: A kwestia technologii? Czy jest jakaś sugerowana, która lepiej się sprawdza, czy  to nie ma znaczenia? Obecnie staje się popularna technologia szkieletowa, co chyba nie jest dziwne biorąc pod uwagę jak cegła drożeje, no ale mamy jeszcze porotherm, mamy keramzyt i kilka innych możliwości.

K: Budynek pasywny nam nie narzuca konkretnego rozwiązania. Standard pasywny po prostu nam wyznacza ramy energetyczne, w których musimy się poruszać, czyli projektujemy przegrodę o danym parametrze przenikania ciepła.

W Polsce to projektuje się przegrody zewnętrzne na poziomie ok. U=0.1 W/m2/rok.

 

M: Dla domów pasywnych, tak?

K: Tak, dla domów pasywnych.

To jest taki parametr, który (jeżeli takie mamy przegrody) w dosyć bezpieczny sposób możemy uzyskać (te 15 kWh), dodając do tego energię pasywną od strony południowej. Parametr przegrody ma znaczenie - czy to płyty fundamentowej, czy ściany, czy dachu, a rodzaj materiału to jest zupełnie dowolna rzecz.

Może to być tradycyjna metoda murowana, bo w Polsce jednak większość domów - pewnie około dziewięćdziesięciu kilku procent - jest budowana w technologii murowanej tradycyjnej. Może to być też dom szkieletowy (belki drewniane, wełna w środku, obicie jakimiś tam płytami z zewnątrz i jeszcze warstwa elewacyjna) czy na przykład prefabrykaty z keramzytobetonu, które przyjeżdżają jako gotowe ściany.

Takie ściany się składa dwa tygodnie i później normalnie budujemy jakbyśmy budowali tradycyjny dom czyli ocieplamy w środku tynki i tak dalej więc technologia ścian konstrukcyjnych nie ma znaczenia. Ważne jest, żeby one spełniały odpowiednie parametry.

 

M: Twoim zdaniem, która technologia jest najciekawsza? O której technologii myślisz w kontekście budowy swojego domu?

K: Fajnie byłoby mieć budynek, który by już stał po dwóch/trzech tygodniach, natomiast ja rozważałem dwie opcje: prefabrykacja ale budynku - chciałbym żeby to był budynek drewniany, prefabrykowany, ale nie szkieletowy tylko z pełnego drewna. To są masywne ściany; nie wiem czy widzieliście takie, ale one w stu procentach w przekroju drewnianym, masywne ze sklejonego drewna.

Są przywożone i dom jest montowany na miejscu. Strop jest drewniany, dach jest drewniany i ściany mamy drewniane. Bardzo fajne są belki podciągowe, które pozwalają uzyskać większą rozpiętość, które też są z drewna klejonego i one również fajnie wyglądają.

Możemy też to wykorzystać i myślałem o tej technologii albo o technologii tradycyjnej murowanej.

Do tego stropy monolityczne, ale jeżeli chodzi o rodzaj materiału to wybrałbym wtedy silikatowe bloczki. Na pewno nie porotherm.

Dlaczego nie dom po prostu szkieletowy? Taki dom też jest fajny i ciekawy ale ja patrzę na to pod takim względem, że jednak większość w Polsce wykonawców zna się na budowie tradycyjnych domów. Można oczywiście zrobić dom szkieletowy tylko musisz trafić na firmę, która będzie faktycznie rzetelna, uczciwa i będzie mogła to fajnie zbudować - tak, by w efekcie mieć dom o odpowiedniej jakości.

Największym problemem zawsze w domach szkieletowych jest szczelność powietrzna, bo dom pasywny żeby dobrze funkcjonował i nie tracił energii oraz żeby wentylacja mechaniczna dobrze działała, to dom musi być szczelny powietrznie.

To jest jeden z ważnych parametrów takiego domu. Później jeszcze o tym więcej powiemy, natomiast w domu szkieletowym jest to element mocno zagrożony. Prościej jest to zrobić w budynku murowanym z cegły.

Teraz dlaczego silikat, a nie porotherm czyli bloczek ceramiczny?

W bloczkach ceramicznych jest problem ze szczelnością. One mają dużo pustych przestrzeni i jeżeli gdzieś dopuścimy do sytuacji, że to powietrze się dostanie w tą przestrzeń, to też będzie wychładzało ściany.

To też jest większe ryzyko przy etapie wykonania. Poza tym bloczki z silikatówsą pełne. Oczywiście są otworowane, ale mają w swojej kubaturze więcej masy tego bloczka i one lepiej akumulują ciepło.

 

M: Jeszcze uzupełnię - jak Ty się przedstawiałeś to mówiłeś, że hobbystycznie prowadzisz portal budynekpasywny.pl, ale nie dodałeś że ty przez wiele lat byłeś kierownikiem budowy, Więc „mieszałeś gruszką i wylewałeś beton”, fundamenty też zalewałeś więc ten temat znasz dosłownie  „od fundamentów”.

K: Dokładnie tak. W 2008 roku skończyłem Politechnikę Szczecińską na wydziale budownictwa, a następnie zrobiłem uprawnienia budowlane.

 

M: Z chłopakami z Red Snake?

K: Tak, akurat byliśmy na roku z Jakubem razem, więc to jest dobry rocznik ;).

Właściwie wszystko co robię to się z budownictwem wiąże, bo mam firmę budowlaną, jestem inwestorem w nieruchomości, no i budynki pasywne więc nie mogę się od tego uwolnić.

 

M: Super! To dobra uczelnia - samych naprawdę fajnych absolwentów wypuszcza.

Kolejna kwestia - co każdy budynek pasywny powinien mieć? Co musi się w nim znajdować? Chodzi mi o urządzenia, jakie powinny być w takim budynku?

K: Na pewno budynek pasywny zaczynając od fundamentów różni się tym, że nie możemy praktycznie wybudować budynku pasywnego na innym rodzaju fundamentu, niż na płycie fundamentowej.

Jest to związane z tym, że musimy unikać mostków termicznych.

Płyta fundamentowa jest dobrze zaizolowana, najczęściej docieplona XPSem od zewnątrz (można też w inny sposób izolować termicznie tą płytę).

Na płycie fundamentowej normalnie budujemy tradycyjne ściany. Dalej mamy termoizolacje zewnętrzną na ścianach, więc ją musimy trochę pogrubić. W budynkach pasywnych to musi być w granicach 25-30 cm tej termoizolacji o dobrych parametrach, np. styropian grafitowy o parametrze powiedzmy 0,031 -0,032.

W ścianach są okna i drzwi, więc te okna i drzwi też muszą spełniać określone wymagania. Zakłada się, że dla całego okna nie powinien parametr przekraczać 0,8 W/m2/rok, a w budynkach pasywnych jeszcze się zakłada, że musi być odpowiednio to okno zamontowane, czyli mamy jeszcze jakąś stratę tego współczynnika U przy montażu.

Tu się dodaje jeszcze 0,05 W. Ponadto, musimy mieć duże przeszklenia od strony południowej żebyśmy mogli te zyski otrzymywać.

 

M: Pan Gunther właśnie o tym mówił, że przez wiele lat był problem z oknami, bo one nie spełniały tych parametrów przenikalności.

K: Tak, w związku z tym, że w budynkach pasywnych jest zazwyczaj tak, że te okna są duże, czyli mamy proporcję szyby do ramy dużo większą więc te parametry okien możemy łatwo uzyskać na poziomie 0,6 - 0,7 zupełnie bez żadnego problemu.

 

M: Ale to nie ma chyba co szaleć?

K: Nie, to nam po prostu daje to, że mamy dzisiaj takie możliwości żeby zoptymalizować ten koszt budowy. To nie problem, żeby klient kupił wszystkie okna 0,5 albo 0,6. One muszą być dostosowane do tego co potrzebujemy. Czasami trzeba te parametry trochę osłabić, bo to nie ma sensu przeskakiwać pewnego poziomu cenowego tylko po to żeby je mieć.

 

M: Odniosę to do fotowoltaikę, bo bardzo często jest taka tendencja, że panele mają być ustawione pod kątem 35 stopni, bo takie ustawienie jest idealne, ale my widzimy z obserwacji, że nawet na dachach nieidealnych instalacja pracuje bardzo dobrze i dołożenie dodatkowej konstrukcji to jest dodatkowy koszt, który się zwróci po 8-10 latach.

Czasami lepiej położyć panele na płasko gdzie będą trochę gorsze uzyski, ale nie ma sensu przepłacać bo nam się to po prostu nie zwróci, tu jest podobna analogia, czyli zdroworozsądkowo do tego trzeba podejść.

 

K: Dokładnie tak. Kolejne elementy, które jeszcze różnią budynek pasywny od tradycyjnego to np. docieplenie dachu, które też oczywiście musi być trochę lepsze, żeby uzyskać odpowiedni parametr.

Po całym obwodzie budynku możemy tak sobie wyobrazić, że budynek pasywny ma ciągłą, nieprzerwaną izolację termiczną na całym swoim obwodzie.

Czyli dach łączy się ze ścianami i te wszystkie połączenia są dobrze zadbane żebyśmy nie mieli tutaj tych mostów termicznych na połączeniach i łączy się później z płytą fundamentową Mamy cały budynek „zamknięty”.

Kolejną rzeczą, której w ogóle nie ma w budynkach tradycyjnych właściwie to jest szczelność powietrzna. W budynku pasywnym bardzo mocno dba się o szczelność, która jest na etapie zakończenia już budowy sprawdzana poprzez wykonanie testu szczelności.

W budynkach pasywnych tak naprawdę tą szczelność zachowuję się przez kilka materiałów, zakładamy że tynki cementowe czy gipsowe są materiałem szczelnym powietrznie, beton jest szczelny powietrznie no i różnego rodzaju taśmy połączeniowe, folie, które wykorzystujemy do połączenia okien, do połączenia izolacji dachu ze ścianami czy cały system uszczelnienia musi być odpowiednio zrobiony.

 

M: Jak taki test szczelności się robi? W jaki sposób?

K: Test szczelności wykonuję się poprzez zamontowanie wentylatora w otworze zewnętrznym, w ścianie zewnętrznej, często są to po prostu drzwi wejściowe do budynku.

Robi się test dwuetapowy: z jednej strony robi się podciśnienie, a później robi się nadciśnienie. Ono jest o określonych w normie parametrach, czyli wytwarza się podciśnienie 50 Pa (Pascali) i to powoduje, że imitujemy naturalne powiewy wiatru, czyli sprawdzamy co się będzie działo z budynkiem jeżeli już w nim zamieszkamy i będzie wiał silny wiatr.

Montuję się taki wentylator i on pompuje do budynku powietrze - wtedy  na przykład wchodzi do środka osoba, która ma wytwornice dymu. Jeżeli pompujemy powietrze do budynku no to na zewnątrz stojąc widzisz miejsca w których ten dym wychodzi i wiesz które miejsca są nieszczelne.

Jeżeli to zrobisz na etapie przed wykończeniem domu to możesz je (nieszczelności) bardzo łatwo i bez większych kosztów naprawić.

Często jest tak że gdzieś tam się taśma odklei lub są to przedmuchy w gniazdkach elektrycznych.

No w ogóle jak ktoś tego na własne oczy nie zobaczy to nie uwierzy ale jak mam budynek na przykład z silikatuno to elektrycy robiąc instalację elektryczna po prostu wiercąc koronką w sylikacie. Później tynkarz to tynkuje i przychodzi elektryk, k™óry podłącza puszkę więc on tą puszkę po prostu wkłada i tak dalej i teoretycznie jest zamontowane gniazdko.

Następnie przez to, że ta puszka nie jest uszczelniona, czyli tam mamy silikat, który nie jest szczelny powietrznie bo tynk nie jest szczelny, no to często przy tym teście szczelności przez gniazdko normalnie przykładasz rękę i czujesz jak wieje wiatr.

Byłem w kilku domach standardowych tak to nazwijmy, gdzie przykładając rękę jak silny wiatr wiał do gniazdek to czułeś właśnie przepływy powietrza i w budynkach pasywnych się o takie detale dba.

Są specjalne puszki i jeżeli ktoś chce zrobić to bardzo, bardzo dobrze, to są puszki z takim specjalnym, gumowym elementem z tyłu, który jest rozciągalny i taka jest tam jakby gumowa tulejka, która otacza ten przewód czyli jest to połączenie szczelne.

 

Można połączyć test szczelności z kamerą termowizyjną jeżeli to jest w okresie jesienno-zimowym Musi być różnica temperatur około piętnastu stopni między wnętrzem a zewnętrzem. Czyli jeżeli dom masz ogrzany na przykład do dwudziestu stopni no to jak na zewnątrz jest zero no to możesz sobie wtedy wszystko dokładnie zobaczyć.

 

M: Teraz październik jest ciepły czyli generalnie gdzieś tam za miesiąc będzie może takie testy robić.

K: Tak, nie może być mała różnica temperatur między otoczeniem, a wnętrzem bo wtedy na kamerze wszystko jest czerwone i ciężko powiedzieć gdzie naprawdę jest błąd.

 

M: Czyli warto, bo teraz można sobie dokupić takie specjalne wtyczki do telefonów, takie a’la kamery i warto sprawdzić dom w trakcie budowy?

K: No oczywiście że tak, ale ja bym tak naprawę poszedł w kierunku zlecenia tego firmie zewnętrznej.

 

M: Zajmujecie się takimi testami szczelności?

K: Jak obsługujemy klientów kompleksowo to takie testy przeprowadzamy, bo według mnie to jest po prostu niezbędny element, ale jeżeli ktoś po prostu nawet sam się buduje i ma jakiegoś wykonawcę którego chcę sprawdzić, taki test szczelności kosztuję ok. tysiąc złotych.

Przyjeżdża specjalista w tym zakresie, rozkłada sprzęt, robi test, generuje raport i możemy powiedzieć naszemu wykonawcy, albo nawet zaprosić go na test i pokazać mu gdzie popełnił błędy.

 

M: W trzy miesiące się powinien taki test zwrócić.

K: No dokładnie. I przede wszystkim w związku z tym, że szczelność jest istotnym elementem, który różni budynek pasywny od tradycyjnego dzięki tej szczelności oszczędzamy po prostu energię i to bardzo dużo tej energii.

Jeżeli mamy niekontrolowane dopływy powietrza do budynku i ucieczki powietrza, to ciepło tak samo jak nam ucieka przez kanały wentylacyjne grawitacyjnej, tak samo nam ucieka przez te wszystkie nieszczelności.

 

M: Dobra, robimy test szczelności. Coś jeszcze ma taki budynek pasywny?

K: Tak, wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła. Bez tego budynek pasywny nie będzie funkcjonował.

 

M: Czyli rekuperacja, tak?

K: Tak zwana rekuperacja, czyli wentylacja mechaniczna, która przez dwadzieścia cztery godziny wymienia nam ciepło ale ma wbudowane urządzenie w środku (tak zwany rekuperator), które to ciepło odzyskuje.

Odzysk ciepła polega na tym że z zewnątrz jest pobierane świeże, zimne powietrze które przechodzi przez rekuperator, gdzie znajduję się ciepłe, „zużyte” powietrze, które z domu jest wyrzucane.

W tym rekuperatorze następuje wymiana tego ciepła, czyli to ciepłe powietrze zużyte przekazuje swoje ciepło dla zimnego, świeżego powietrza, które wchodzi do domu ogrzane.

Dzisiaj mamy takie rekuperatory, które nam odzyskują około dziewięćdziesięciu procent tego ciepła więc właściwie straty to jest tylko dziesięć procent.

W przypadku budynku tradycyjnego, który ma kominy grawitacyjne - przez samą wentylację grawitacyjną ucieka około trzydziestu procent energii. Jeżeli zakładamy, że taki budynek zużywa około 700 złotych miesięcznie na ogrzewanie, to z tego 230 złotych wyrzucasz od razu w komin i nie masz nad tym żadnej kontroli.

Ta wentylacja mechaniczna oczywiście oszczędza nam pieniądze ale jej główną zaletą i korzyścią z niej jest to, że ona nam daje ciągle świeże powietrze.

 

Ostatnia kluczowa rzecz w budynku pasywnym to system ogrzewania. W budynkach pasywnych tak naprawdę najbardziej optymalna jest albo pompa ciepła lub folie grzewcze. Dodając do tego fotowoltaikę mamy ogrzewanie właściwie za pół darmo.

 

M: Pompa ciepła - nawet pięć kilowatów - też będzie prądu trochę potrzebowała, więc tu będzie trochę mniejsza instalacja fotowoltaiczna niż przy foliach. Zarówno pompa ciepła jak i folie grzewcze mają swoje wady i zalety.

K: Nie można ogólnie polecić dla wszystkich dokładnie jakiegoś jednego konkretnego rozwiązania.

Trzeba po prostu usiąść, zobaczyć jaki jest budynek, policzyć czy w danym budynku najlepiej sprawdzi się pompa ciepła na przykład czy folię grzewcze. W innym przypadku będziesz tylko bazował na informacji od innych osób, więc my zawsze klientom po prostu doradzając pokazujemy na kartce konkretne obliczenia, jak w ich przypadku to będzie wyglądało.

 

M: Ogrzewanie elektryczne plus fotowoltaikę to obecnie obowiązkowe połączenie. Za trzy/cztery lata, a może i szybciej dokładamy akumulator czy samochód elektryczny i mamy całkowicie niezależny, autonomiczny dom.

K: Zgadzam się w stu procentach.

 

M: Ok, mamy już system grzewczy, natomiast jeszcze najważniejsze – jakie są nasze korzyści z tego domu pasywnego? Cały czas rozmawiamy o ekonomii, a to jest jeszcze kwestia komfortu, zdrowia.

W tych kategoriach to zawsze było projektowane, a o tym się najmniej mówi. To tak jak ze zdrową żywnością, ona jest droższa, ale ona nam się zwróci, bo będziemy mniej do lekarza chodzili.

Jakie to są różnice przy budowie domu pasywnego względem standardowego? Wiadomo, że to będzie zależało od wielu elementów, jaki budynek, jaka bryła, w jakim miejscu i tak dalej, ale czy da się to jakoś ogólnie określić?

K: Często właśnie pada pytanie o ile jest droższy dom pasywny od tradycyjnego.

To jest takie pytanie, na które już odpowiadałem chyba z setki chyba razy. Odpowiadam w takich sytuacjach: nie jest droższy.

Wtedy jest zdziwienie. To jest kwestia podejścia. Jeżeli podchodzisz do tego jak konsument, czyli szukasz najtańszego rozwiązania dzisiaj i później okazuję się po paru latach, że jednak ono nie jest wcale takie fajne i musisz je albo ulepszać albo musisz je naprawiać bo coś się dzieje z nim nie tak i nie jesteś zadowolony.

Drugie podejście jest bardziej inwestorskie. Inwestor szuka dzisiaj takiego rozwiązania, które da mu za jakiś czas określone korzyści.

Możemy to odnieść na przykład do budynku pasywnego, dlatego ja bym chciał, żeby wszyscy moi klienci, którzy się do mnie zgłaszają nazwali sami siebie inwestorami.

To jest świadome podjęcie decyzji o inwestycji w budynek pasywny i teraz inwestycja polega na tym, ze musimy uczciwie mówiąc, ten koszt musimy o około 15-20% zwiększyć w stosunku do tradycyjnego domy na samym początku.

Później pada pytanie po ilu latach się to zwróci. Ja odpowiadam, że to się nie zwróci po iluś tam latach tylko od razu, bo jeżeli podejdziesz do tego w taki sposób, że porównujesz koszty inwestycyjne i koszty eksploatacji, o których wiele osób zapomina w domu tradycyjnym i pasywnym, to wychodzi, że budynek pasywny jest w takiej samej cenie jak budynek tradycyjny.

To jest proste liczenie, czyli polega to na tym, że koszt budowy domu pasywnego jest dwadzieścia procent wyższy, jednak koszty eksploatacji są dużo niższe niż w przypadku domu tradycyjnego. Ostatecznie co miesiąc płacisz zbliżoną kwotę.

 

M: My tutaj cały czas rozmawiamy głównie o cieple. Jak w domu tradycyjnym liczy się koszt ogrzania metra kwadratowego powierzchni?

K: Powiedzmy, że mamy taki dom standardowy około 150 m2. Budynek pasywny ogrzewany pompą ciepła zużyje nam trzy złote na metr kwadratowy na rok ogrzewania czyli przy stu pięćdziesięciu metrach, sto pięćdziesiąt złotych razy trzy złote za metr.

 

M: Sto pięćdziesiąt metrów razy trzy złote za metr, czyli 450 zł.

K: To dokładnie jest czterysta pięćdziesiąt złotych na rok za ogrzewanie takiego domu pasywnego, przy użyciu pompy ciepła.

Biorąc pod uwagę budynek tradycyjny o powierzchni stu pięćdziesięciu metrów, to przy dzisiejszych parametrach, które są wymagane wychodzi, że on będzie zużywał około 600/700 złotych na miesiąc w okresie grzewczym, czyli biorąc pod uwagę, że okres grzewczy trwa 6-7 miesięcy w Polsce, no to jest jakieś powiedzmy zakładając 7 miesięcy razy 700 złotych to jest 4900 złotych na rok w stosunku do 450 złotych na rok, czyli to jest ok. 90 % mniej.

 

M: Licząc z ciepłą wodą?

K: Nie, to jest porównanie samych kosztów ogrzewania. Ciepła woda w budynku tradycyjnym i pasywnym to te same koszty.

 

M: 700 kWh na osobę się przyjmuję.

K: Więc teraz chodzi o to, że twoja oszczędność na miesięcznych kosztach rekompensuje wyższą ratę kredytu.

Czyli łącząc te koszty razem, czyli większa rata kredytowa i bardzo małe koszty eksploatacji w przypadku domu pasywnego i mniejsza rata kredytowa i bardzo duże koszty eksploatacji w przypadku budynku tradycyjnego, te słupki się właściwie ze sobą zrównują, więc wychodzi na to, że masz za takie same pieniądze jak za budynek tradycyjny, masz budynek pasywny.

Nie zmieniasz swojego miesięcznych wydatków jeżeli chodzi o koszty obciążenia twojego budżetu domowego, a masz budynek, który jest więcej wart na rynku bo już dzisiaj masz budynek pasywny, który dopiero będzie w Polsce wymagany po 2021 roku.

Jakbyś chciał na przykład sprzedać ten dom, to sprzedasz go za większe pieniądze i łatwiej go sprzedać niż taki budynek tradycyjny, a po drugie to budynek pasywny ma szereg różnych korzyści: między innymi jest bardziej komfortowy i zdrowy, o czym jeszcze zaraz dokładnie powiemy.

Możesz mieć za takie same pieniądze lepszy budynek. Trzeba po prostu zmienić trochę nastawienie i nie słuchać innych, którzy mówią, że zapłacisz dwadzieścia procent więcej i zwróci Ci się to za siedemnaście lat.

Co miesiąc masz jakieś opłaty i jeżeli już podejdziesz do tego tak, że patrzysz jak wygląda w każdym miesiącu twój budżet no to możesz w łatwy sposób dojść do wniosku, że Twoje łączne wydatki się nie zwiększą.

 

M: Wg Twoich wyliczeń budowa domu ok. 150 m2 do stanu deweloperskiego to ok. 330 tys zł?

K: Nie, mówiliśmy o kwocie ok. 3300 zł za m2 w przypadku domu tradycyjnego, a budowa domu pasywnego to koszt ok. 20% więcej, czyli wychodzi nam jakieś 3900 zł/m2 ale to tutaj bazujemy mniej więcej miedzy piętnaście a dwadzieścia procent bo to w zależności od tego jak zoptymalizujemy ten budynek na etapie wykonania, więc to jest 3800-3900 zł/m2 budynku pasywnego i ok. 3300 zł/m2 dla domu tradycyjnego.

 

M: W tej chwili cena energii elektrycznej szaleje. Cena ropy też w ostatnim roku, dwóch latach wzrosła. Cena gazu też już w tym roku dla odbiorców indywidualnych wzrosła, dla odbiorców firmowych bardzo mocno wzrosła, tym bardziej, że gaz mamy rosyjski, a tu sprawy geopolityczne tez mają wpływ.

Ja pamiętam jak z dziesięć lat temu prawie wszyscy wybierali ekogroszek bo jego cena wynosiła ok. 300 zł/tonę. W tej chwili jest pewnie w granicach tysiąca złotych, czyli 300 % więcej.

Warto zostawiając już trochę ekonomię wspomnieć o kwestiach zdrowotnych. Zszokowało mnie, gdy w którymś swoim filmie mówiłeś o wybudowanym przedszkolu w budynku pasywnym…

K: Jest taka miejscowość w Polsce bardzo innowacyjna, którą ja zawsze reklamuje i zawsze o nich mówię bardzo fajnie - to jest miejscowość Słomniki

 

M: Tak, Słomniki - i mnie zaskoczyło jedno – jest tam przedszkole wybudowane w standardzie pasywnym, gdzie frekwencja wśród dzieci wynosi 90%, czyli tam dzieci nie chorują.

K: No tak jakby, z ta frekwencją to różnie bywa i może tu nie rzucajmy liczbami ale informacja była taka, że po przeprowadzce z tradycyjnego budynku, w którym było przedszkole do przedszkola w standardzie pasywnym frekwencja zdecydowanie wzrosła.

 

Inna historia - jak ja oddawałem dzieci do żłobka to się martwiłem bo tam było chyba trzy panie i szesnaście dzieci i zastanawiałem się czy one sobie poradzą z tymi dziećmi, bo one takie małe i w ogóle jeszcze byłem takim świeżym, zatroskanym rodzicem.

Pani dyrektor mi mówi „niech Pan się nie martwi, teraz jest tylko tak fajnie, a za kilka miesięcy Pan będzie połowa składu”.

No i ja tam rzeczywiście przyszedłem za jakiś czas do tego żłobka i rzeczywiście średnio tam było, osiem/dziesięć osób, bo zawsze było tak, że któreś chorowało i nigdy nie było takiej dużej frekwencji.

Zawsze te panie miały mniej pracy niż przy takim pełnym składzie.

Wtedy zobaczyłem, że jednak te dzieci mocno chorują i w przypadku tych Słomnik został ten problem zniwelowany poprzez to, że zaszły zmiany w konstrukcji budynku.

To, że mamy ciągle działającą wentylacje mechaniczną, nie ma właśnie przeciągów i tak dalej, nie ma przesadnej wilgoci w tym budynku – to wszystko powoduje, że dzieci są w lepszym otoczeniu, w lepszej atmosferze przebywają i te zarazki się tak nie rozmnażają.

Często było tak, że się tam przychodziło do żłobka, był zaduch, panie otwierały okno, drzwi, były przeciągi, te dzieciaki w tych przeciągach biegały, chorowały, no i to są po prostu problemy, których się nie da uniknąć w tradycyjnym budynku, bo jakoś w nim trzeba funkcjonować, a jeżeli nie masz możliwości uzyskania ciągle świeżego powietrza to jakoś się ratujesz otwierając drzwi i okna.

Budynek pasywny jest szczelny z założenia, ma wszystko pozamykane, ale i tak masz w środku świeże powietrze jakbyś był ciągle na dworze, bo masz ciągłą jego wymianę no i przez to odczuwasz komfort temperaturowy, komfort termiczny.

Jedna rzecz to jest wentylacja, którą się wymienia, a druga rzecz to jest na przykład kwestia samego odczucia ciepła, czyli na przykład podchodząc do ściany zewnętrznej w budynku tradycyjny ona jest chłodniejsza niż ściana działowa i człowiek tak nieświadomie to odczuwa.

W przypadku budynku pasywnego tego nie ma, bo on jest tak zaprojektowany że ta różnica temperatury powierzchniowej na ścianach czy tam na przegrodach różnego rodzajów nie może być większa niż trzy stopnie.

Czyli może być taka sytuacja, że masz na zewnętrznej ścianie siedemnaście stopni, a wewnętrzna ma dwadzieścia i tego jeszcze nie odczujesz ale w tradycyjnym budynku możesz mieć na ścianie zewnętrznej piętnaście, a tam gdzieś miał dwadzieścia dwa i już będziesz czuł, że coś jest nie tak.

 

M: Ostatnio żona się mnie o to pytała w którym momencie ona będzie miała komfort skoro ja lubię jak jest chłodniej, a ona lubi jak jest ciepło? Czy my możemy w tym samym budynku przebywać?

K: Wiesz co, to tutaj pewnie musielibyście mieć pewnie dwa różne pomieszczenia, żeby się dogadać, ale rzeczywiście ten komfort jest rzeczą indywidualną.

 

M: Ja tylko uzupełnię, bo to nagrywamy i wideocast i podcast, Ci którzy będą słuchali podcast’u mówię, że wyciąga Kamil taki sześcian, w którym na każdym boku mamy inny kolor i inną literę.

K: Tak, to jest właściwie mój model, który opracowałe. On w prosty i przystępny sposób opisuję zasady funkcjonowania budynku pasywnego i opisuję, w jaki sposób inwestor musi inwestycje przeprowadzić, żeby zakończyła się sukcesem.

Ja to opisuje bardziej dokładnie na moim szkoleniu dla inwestorów. Chodzi o to, że ta kostka zawiera w sobie różnego rodzaju korzyści, które ten budynek pasywny powinien mieć.

Zadałem pytanie moim klientom i czytelnikom mojego bloga, jakie według nich są te korzyści i co byłoby dla nich najważniejsze, no i zdecydowana większość odpowiedziała, że oszczędności.

 

M: Ale to coś znaczą te litery?

K: Tak, pierwsza część modelu to WFT czyli to są pierwsze litery od słów Warm, Fresh i Tech i to opisuje to z czego składa się budynek pasywny, czyli jakie ma funkcje i jakie ma zalety. Zakładam, że jest ciepły = warm, jest świeży = fresh i tech czyli zawiera pewne elementy technologicznie. Każdy z tych elementów ma już przyporządkowane konkretne rzeczy, które w tym modelu opisuje.

 

M: Może nie rozwijajmy, bo to już wchodzimy za bardzo w szczegóły.

K: Do budowy domu pasywnego potrzebny będzie jeszcze dpowiedni zespół, i tu mamy "projektanta", "wykonawcę" i "nadzór", czyli to jest w moim modelu Designer, Contractor i Supervisor.

To pokazuje nam, że te trzy osoby są nam potrzebne żeby to wszystko się spięło.

No ale tutaj są w tym modelu też zalety i korzyści, teraz ja zadałem takie pytanie i odpowiedzieli wszyscy, że oszczędność więc opracowując ten model to oszczędność w tym moim modelu, ta korzyść jako oszczędność pojawia się kilkakrotnie, czyli właściwie każda tych elementów daje nam tez oszczędność, ciepłe ściany czy świeże powietrze czy technologia którą stosujemy daje nam oszczędności i to było najważniejsze dla klientów natomiast ja ciągle gdzieś tam chciałem postawić zdrowie, no ale oprócz właśnie oszczędności mamy jeszcze zdrowie, komfort i ja to nazwałem bezpieczeństwo, ale bezpieczeństwo w takim względzie, że to jest właściwie bezpieczeństwo ale jako niezależność, czyli niezależność tak naprawdę od energii, niezależność energetyczna i teraz jedźmy po kolei, oszczędności już powiedzieliśmy bo mówiliśmy o tym wcześniej, jakie są koszty i ile zaoszczędzamy, że to faktycznie nie jest droższe niż normalny budynek no i mamy komfort i zdrowie. Komfort też częściowo już powiedzieliśmy bo komfort temperaturowy głównie, czyli że taki, że wchodząc do tego budynku nie masz jakiś przewiewów powietrza, nie masz przeciągów, nie masz zimnych ścian, i faktycznie ta temperatura jest właściwie na całej powierzchni, na całej kubaturze taka sama, stała, więc człowiek tam się czuje naturalnie, jest ciepło, przyjemnie, nie ma żadnych elementów, które powodują u Ciebie dyskomfort, masz ciągle świeże powietrze, które jest wymieniane, no i kolejną rzeczą to jest zdrowie, to jest naprawdę taki aspekt zdrowotny, to jest temat właściwie na całodniowe szkolenie tak naprawdę, ja w swoim szkoleniu na to poświęcam pewnie ze dwie godziny o tym zdrowiu, natomiast mamy, korzyść zdrowotna budynku pasywnego tak na prawdę ma dwa aspekty jest to zdrowie pod względem syndromu chorego budynku tak zwanego czyli budynek tak naprawdę też może chorować i tradycyjne budynki chorują ponieważ one są źle zaprojektowane i pod wpływem ich użytkowania w ścianach po prostu powstaje wilgoć bo są źle zaprojektowanie przegrody, mają punkt rosy i na oknach i w ścianie w środku i ta wilgoć w środku dostaje się do przegród, tam ona ciągle sobie występuje, penetruje, niszczy nam te przegrody, jeżeli wilgoć dotrze do termoizolacji no to termoizolacja traci swoje właściwości tak, materiały ogólnie budowlane korodują też, niszczą się pod wpływem czasu więc biorąc pod uwagę, że taki budynek, taki dom budujemy na piętnaście/dwadzieścia/trzydzieści lat no to ten budynek, po prostu się zepsuję i zniszczy i niestety tradycyjne budynki tak są budowane, że po kilku latach po trzech/czterech/pięciu/dziesięciu latach muszą być poddawane dużym remontom, często są to jakieś tam właśnie wymiany tynków, ponowne malowania, czy gdzieś tam dochodzą ludzie do wniosków, że gdzieś tam termoizolacja jest właśnie zawilgocona w połaci dachowej i trzeba ją zmieniać.

 

M: W pasywnych tego nie ma, tak?

K: W pasywnych tego nie ma, bo tam mamy taką dbałość o detale na etapie wykonywania i projektowania, że nie mamy problemu z fizyką budowy, nie mamy problemu z wilgocią, nie ma problemu z pleśniami i grzybami.

Te pleśni i grzyby z jednej strony właśnie powodują ten syndrom chorego budynku, ale z drugiej strony źle wpływają na człowieka, który w tym budynku przebywa. My w domu przebywamy bardzo dużo, powiedzmy jeżeli pracujesz te osiem/dziesięć godzin, a doba ma dwadzieścia cztery godziny to resztę czasu spędzasz w domu albo ewentualnie jeszcze wychodzisz na zewnątrz, no ale to i tak jest zdecydowana większość dnia.

Wyobraź sobi