Poproś o darmową konsultację!

Podane w formularzu dane osobowe będą wykorzystane do udzielenia odpowiedzi.




Newsletter

« Wróć

Jakie są możliwości monitorowania pracy falownika?

Oceń ten post:
5.00 5 1 1
Opublikowano 10.02.2020 r.

 

To bardzo ważne zagadnienie, – powinniśmy wiedzieć, co się dzieje z naszą instalacjąfotowoltaiczną. Monitoring instalacji PV powie nam m.in. czy instalacja rzeczywiście działa prawidłowo, ile produkuje energii, czy wszystko jest z nią w porządku.

W przypadku falowników Froniusa, monitorowanie jest w standardzie, w formie specjalnej karty (tzw. karty sieciowej), która umożliwia podłączenie zarówno za pomocą przewodu ethernetowego, jak i łączności bezprzewodowej, czyli Wi-Fi. Instalator powinien to skonfigurować i dać nam dostęp do instalacji na portalu solarweb.com.

Portal ten możemy z powodzeniem przeglądać na komputerze, ale również – dzięki technologii Renponsive Web Design (RWD) – na naszym smartfonie, tablecie czy innym urządzeniu mobilnym. Portal jest dostępny również z poziomu aplikacji, którą można pobrać zarówno na urządzenie z systemem Android (ze sklepu Google Play), jak i na iPhone z systemem iOS (poprzez AppStore). W tej chwili prowadzone są prace nad nową wersją tej aplikacji, oferującą jeszcze więcej możliwości – wkrótce powinna być ona dostępna do pobrania.

 

Jak często należy monitorować i przeglądać wyniki pokazujące się w systemie oraz na co zwracać uwagę?

 

Przy odpowiedniej konfiguracji, system sam nas powiadomi o jakichkolwiek nieprawidłowościach – za pomocą maila lub w formie SMS'a.

Ta informacja będzie najbardziej przydatna dla firmy, która zamontowała instalację i to właśnie ta firma odpowiada za prawidłowość działania naszej instalacji. Natomiast nasza rola, jako użytkowników końcowych, powinna ograniczać się wyłącznie do oglądania wykresów z uzyskami i satysfakcji z tego, że nasza „elektrownia” w danym dniu lub danym miesiącu wyprodukowała dużą ilość darmowej energii.

Jeżeli coś złego dzieje się z naszą instalacją, to możemy to rozpoznać na podstawie tej właśnie produkcji. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ produkcja zależy od wielu czynników – od pogody przede wszystkim.

Musielibyśmy wówczas mieć jakiś punkt odniesienia - na przykład stację meteo, która niestety nie jest tanim rozwiązaniem, a umożliwiłaby nam monitorowanie takich parametrów, jak natężenie promieniowania, temperatura modułów, temperatura otoczenia czy prędkość wiatru.

Możemy spróbować oszacować ilość produkowanej energii przez naszą elektrownię przy użyciu takich darmowych narzędzi, jak na przykład PVGIS. Jest to narzędzie oferowane przez Komisję Europejską, dostępne na stronie. Możemy dla naszej lokalizacji sprawdzić, ile energii, teoretycznie, w danym roku powinna wyprodukować nasza elektrownia. Mówiąc teoretycznie - mamy na myśli symulacje przeprowadzane na bazie danych historycznych, zbieranych na temat warunków pogodowych, nasłonecznienia i temperatury przez ostatnie 20 lat. Te dane, oczywiście, należy potraktować też z pewną dozą ostrożności – są to tylko dane szacunkowe. Jeżeli jednak nasza produkcja odbiega od szacunków o więcej jak 15-20%, wówczas z pewnością warto się na tym pochylić i zweryfikować.

Rekomendujemy, aby w styczniu, przy planowaniu budżetu domowego i planowaniu wydatków na kolejne miesiące, zajrzeć i sprawdzić, ile instalacja fotowoltaiczna wyprodukowała prądu w ubiegłym roku. Jeżeli jest to bliskie prognozom – czyli przy instalacji 6 kW jest to, mniej więcej, 5800 kWh, to wszystko jest w porządku. Jeżeli jednak tej energii zostało wyprodukowane 750, wówczas należy poprosić instalatora, by się temu przyjrzał.

 

Podsumowanie

Pamiętajmy, że sama instalacja fotowoltaiczna pokazuje nam jedynie, ile falownik wyprodukował energii, natomiast nie mówi o tym, co się z tą energią dalej dzieje, czy jest ona konsumowana bezpośrednio w naszym budynku, czy też może jest oddawana do sieci, a następnie – korzystając z net-meteringu – odbieramy ją z odpowiednim upustem.

 

Artykuł powstał na bazie filmu z serii "Prosto z dachu", którą można obejrzeć na naszym kanale na YouTube


 

FORMULARZ